Ten
dzień minął szybko. Wstałam, ale Zayna nie było. Okazało się, że pojechał ze
swoim tatą do firmy więc ten dzień spędziłam z mamą Zayna. Całe popołudnie
przesiedziałam w ogrodzie, cały czas rozmawiając z mamą Zayna o wszystkim. Była
dla mnie jak matka, ona traktowała mnie jak córkę. Później wróciłam Zayn z
ojcem, zjedliśmy obiad, chwilę jeszcze porozmawialiśmy z Zayna rodzicami i
musieliśmy zbierać się na samolot. Pożegnaliśmy się i pojechaliśmy na lotnisko.
Znów lecieliśmy samolotem Zayna.
-Życzą
sobie państwo czegoś?-zapytała nas stewardesa.
-Tak,
chciałabym coś zjeść, jestem głodna.-powiedziałam.-Poproszę
nuggesty.-powiedziałam do stewardesy.-A ty coś chcesz?-spytałam Zayna.
-Nie.-odpowiedział,
a stewardesa odeszła. Przyszła jakieś 5 minut później. Dała mi nuggesty po czym
odeszła. Jedzenie było pyszne, a ja byłam strasznie głodna. Jadłam je razem z
Zaynem.
-Mogłeś
sobie też zamówić.-powiedziałam śmiejąc się, bo Zayn zabierał mi kurczaczki z
talerza. Kiedy zjadłam, poszłam spać. Obudziłam się gdy byliśmy już w Londynie.
Niecałą godzinę później byliśmy już w domu. Zayn wniósł bagaże na górę a ja
poszłam do kuchni po sok. Wypiłam go i poszłam usiąść na kanapę w salonie. Z
torebki wyciągnęłam telefon i miałam parę nieodebranych połączeń od taty więc
do niego zadzwoniłam.
-Cześć
córeczko.-powiedział.
-Cześć
tato. Coś się stało?-spytałam.
-Nie,
nic się nie stało. Dlaczego nie odbierałaś?-spytał.
-Miałam
wyciszony telefon i nie używałam go przez jakieś dwa dni, bo byliśmy u rodziców
Zayna.-powiedziałam.
-Czemu
nic mi nie powiedziałaś?-spytał.
-Bo z
tego wszystkiego zapomniałam, Zayn musiał jechać pozałatwiać jakieś sprawy ze
swoim ojcem więc pojechałam z nim.
-No
dobrze. Chciałem was zaprosić jutro na kolację u mnie w domu.-powiedział.-
Macie czas?
-Raczej
tak, a z jakiej to okazji?-spytałam.
-To
niespodzianka. Bądźcie o 19. Zgoda?-powiedział.
-Ok,
będziemy o 19.-powiedziałam.
-Bardzo
się cieszę. To do jutra córciu.-powiedział i się rozłączył.
-Z kim
rozmawiałaś?-spytał Zayn siadając obok mnie.
-Z tatą
i zaprosił nas jutro na kolację o 19, powiedziałam, że przyjdziemy.
-Ok, a z
jakiego powodu?-spytał.
-Pytałam
go, ale nie powiedział. Bardzo chciał, żebyśmy przyszli.-oznajmiłam.
-Skoro
chciał no to przyjdziemy.-powiedział.-Jesteś głodna?
-Nie, a
ty?
-Nie.
-To
dobrze, bo inaczej sam musiałbyś sobie coś zrobić.-powiedziałam śmiejąc się.
-Dlaczego
niby?-spytał.
-Bo mi
się nie chcę. Najchętniej poszłabym spać.-powiedziałam.
-Nie
chcę mi się iść na górę. Dzisiaj śpię na kanapie.-oznajmiłam.
-Nie
żartuj, nie będziesz spać na kanapie, a skoro nie chcę ci się iść to cię
zaniosę.-powiedział i podniósł mnie z kanapy.
-Zayn,
puść mnie jestem ciężka.-powiedziałam śmiejąc się.
-Nie,
nie jesteś. Mówiłaś, że nie chcę ci się iść więc cię zaniosę.-powiedział i
wszedł ze mną po schodach. Zaniósł mnie do naszej sypialni i położył mnie na
łóżku.
-Teraz
możesz iść spać.-powiedział.
-Muszę
się przebrać, nie będę spała w tych ciuchach.-powiedziałam i wstałam, poszłam
po jakieś ciuchy do spania i położyłam się do łóżka. Chwilę później zasnęłam.
Obudził mnie czyiś dotyk na policzku.
-Idę do
pracy, będę coś koło 3 ok?-spytał Zayn.
-Ok,
tylko nie spóźnij się na tą kolację.-powiedziałam.
-Dobrze
nie zapomnę.-powiedział, pocałował mnie przelotnie w usta i wyszedł do pracy.
Przez jakąś godzinę leżałam jeszcze w łóżku i oglądałam tv. Wstałam i poszłam
wziąć prysznic. Wysuszyłam włosy, uczesałam je i ubrałam się. Zeszłam na dół
zjeść jakieś śniadanie. Nie chciało mi się nic robić więc zjadłam jogurt. Kiedy
skończyłam go jeść, wzięłam torebkę włożyłam do niej telefon i sprawdziłam czy
mam portfel po czym wzięłam kluczyki od auta i pojechałam na zakupy. Musiałam
kupić sobie jakąś sukienkę. Ciekawe co to za niespodzianka. Po godzinie
znalazłam jakąś sukienkę. Podobała mi się, przód miała krótszy, a tył dłuższy.
To była taka bluzka na ramiączkach i spódniczka, całość była zszyta i tworzyła
sukienkę. Najważniejsze, że nie wyglądałam w niej tak grubo. Po tym jak kupiłam
sukienkę, poszłam zrobić zakupy, bo w lodówce zbyt dużo nie było. Kupiłam
jakieś jogurty, płatki, sałatę, pomidora, ogórka i takie różne. Weszłam jeszcze
do cukierni, bo miałam straszną ochotę na coś słodkiego. Kupiłam pączka,
ptysia, dwa eklerki, duży kawałek sernika i czekoladowy mały torcik. Wyglądał
pysznie i, ja i mój syneczek mieliśmy na niego straszną ochotę więc go kupiłam.
Włożyłam zakupy do samochodu i pojechałam do domu. Było coś po 2 więc Zayn nie
długo też będzie w domu. Wzięłam zakupy z samochodu i poszłam do domu.
Zaniosłam je do kuchni i powyciągałam. Zrobiłam obiad i z nim poszłam do
salonu. Włączyłam tv i jadłam obiad.
-Już
jestem.-powiedział Zayn i podszedł do mnie pocałować mnie w policzek. Zrobiłam
mu obiad i razem zjedliśmy w salonie. Później posprzątałam po obiedzie.
Mieliśmy jeszcze trochę czasu do tej kolacji u mojego ojca więc zaczęłam
sprzątać dom. Wszędzie pozamiatałam, umyłam podłogi i umyłam okna. Usiadłam na
kanapie i czułam zmęczenie. Było coś po 17 więc czas zacząć się szykować.
Wzięłam kąpiel i od razu poczułam się lepiej. Wytarłam swoje ciało ręcznikiem i
ubrałam tą nową sukienkę, wyprostowałam swoje włosy i zrobiłam lekki makijaż.
Założyłam czarne, dość wysokie obcasy i byłam gotowa, Zayn też. Było coś po 18
więc mogliśmy jechać. Wzięłam jeszcze torebkę i włożyłam do niej potrzebne
rzeczy.
-Pięknie
wyglądasz.-powiedział Zayn kiedy zeszłam do niego z góry. On czekał na mnie w
salonie.
-Oh,
dzięki ty też ładnie wyglądasz. Razem wyglądamy jeszcze lepiej.-powiedziałam po
czym pocałowałam go w usta. Zaynowi to nie wystarczyło, bo objął mnie w talii i
zaczął całować.
-Wiesz
mamy chyba jeszcze chwilę.-powiedział.
-Nie
żartuj, nie mamy czasu, nie mam zamiaru się tłumaczyć. Chodź za nim się
spóźnimy.-powiedziałam. Pół godziny później byliśmy pod domem mojego ojca.
-Ciekawe
co to za niespodzianka.-powiedziałam wysiadając z auta.
-Też
jestem ciekawy, zwłaszcza że twój tata lubi zaskakiwać.-powiedział obejmując
mnie w tali. Podeszliśmy do drzwi, a ja zadzwoniłam dzwonkiem. Chwilę później
otworzył nam mój ojciec, był ubrany w garnitur.
-Cześć
tato.-powiedziałam i się z nim przytuliłam, Zayn przywitał się z moim ojcem i
weszliśmy do domu.
-Więc co
to za niespodzianka?-spytałam tatę wchodząc w głąb domu.
-Zaraz
się dowiesz.-powiedział. Mój ojciec gdzieś zniknął, a my z Zaynem poszliśmy usiąść
w salonie.
-Chcę
wam kogoś przedstawić.-powiedział wchodząc do salonu z jakąś kobietą.
-Kto to
jest?-spytałam wstając, a Zayn za mną.
-To jest
Paula, moja dziewczyna.-powiedział, a mnie zatkało.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz